Kiedy zakwitną piwonie
Elu, po tym co piszesz, wydaje mi się, że jest jakaś szansa dla tych moich bidulek w doniczkach. Aż jestem ciekawa, co się uchowa, a co nie. Koty, jak już mają do kogoś zaufanie, to bardzo lubią jak się na nie zwraca uwagę.
Rudy Tosiek wskoczył mi kiedyś na plecy, jak klęczałam i pieliłam rabatkę. To chyba odruch gatunkowy, bo duże koty atakują od tyłu gryząc w kark, ale Tosiek raczej chciał, żebym go głaskała. Nasz Bazyl też tak kiedyś mnie zaczepiał. Stałam pochylona nad umywalką, a spryciarz wszedł na pralkę i oparł mi łapki na plecach. A potem się darł, żeby go głaskać.wesoły


Do wątku o Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu wrzuciłam zdjęcia pełne słońca, przypominające o lecie:
http://kompostownik.iq24.pl/default.asp?grupa=239865&temat=449812&nr_str=1
Zrobiłam je podczas wycieczki do Wrocławia w lecie 2014.
Kojarzę, że nasza Janeczka bardzo dobrze zna ten ogród. wesoły
Dodam, że mnie się tam bardzo podobało. I spotkaliśmy młodego jeżyka! wesoły
Tutaj zostawiam na zachętę tylko kilka fotek.











  PRZEJDŹ NA FORUM