Rozmowy przy kawie (34)
Moniko, ja byłam prywatnie we Lwówku, idziesz raz prywatnie potem już przez poradnię/szpital, jak to w Polsce. Wieczorem napiszę Ci na PW szczegóły - miałam wycinane znamię i byłam zadowolona aniołek I zaglądaj do nas, zwykłe 'bry' o poranku wystarczy aniołek

Jestem mistrzem koordynacji: od rana zdążyłam pojechać do EwyM, zjeść u niej śniadanie pierwsze i drugie, pogrzebać w cudnych tkaninach, wrócić do Lwówka, upolować karpia w Biedrze i odebrać Sarębardzo szczęśliwy Teraz szybka wizyta w domu, ogarnięcie zleceń, pieca i obiadu i wracam po Flo...a potem padnę bez życia taki dziwny


  PRZEJDŹ NA FORUM