| Rozmowy przy kawie (34) |
| No i moje czułe czułki wyczuły. Zadzwoniła bliska znajoma i złóżyła mi życzenia urodzinowe. Ja urodziny obchodzę we wrześniu. Cała rozmowa wskazywała na to , że jest niedobrze. Poznałyśmy się ponad 20 lat temu. Przenieśliśmy się z rodziną 700 km. od poprzedniego domu. Nie było szans na powolną przeprowadzkę. Wszystko , i my i graty jednego dnia. Piękne, duże [ za duże ] mieszkanie w secesyjnej kamienicy , tylko jedno na piętrze. Wiedząc, że będziemy " wić gniazdo " długo i z pewnym hałasem, napisałam list do lokatorów mieszkających piętro niżej i wrzuciłam do ich skrzynki. Przedstawiłam się, podałam numer telefonu z prośbą o kontakt w celu ustalenia harmonogramu hałasów. Po 2 dniach odwiedziła mnie miła pani , z pysznym ciastem i owocami. Zaprzyjażniłyśmy się. Pani w ramach akcji wymiany hałasu, grywała mi wieczorem na pianinie, uzgadniając wcześniej repertuar. Muszę dziś pojechać, sprawdzić, co się dzieje. Ja nie mam juz 40 lat, Celinka nie ma 60- ciu. |