| Rozmowy przy kawie (34) |
| Ech, ja planów nie miewam. Robię sobie powoli co tam mi do głowy przyjdzie, chałupę i tak trzeba ze dwa razy do roku odgruzować generalnie. Zrobiłam jakieś eksperymentalne coś z piersi kurczaka z dodatkiem cheddara dla M, sama na obiad miałam mnóstwo sałaty i kawałek cycka z indyka na parze. Umyłam kuchenne szafeczki i w sumie w kuchni jest jako tako. [ ![]() ![]() A tak rozkwitła mi azalia, jest u nas drugi rok i stoi w ogrodzie, ale znowu w listopadzie zaczęła rozwijać pierwsze pąki i musiałam zabrać do domu. ![]() |