Rozmowy przy kawie (34)
    aniaop pisze:

    Ja od 14 lat boję się robić listę prac. Wtedy ułożyłam sobie wszystko w punkcikach, byłam w ciąży, w połowie prac zadzwonił telefon, a ja jadąc autem (nie moim ) na drugi koniec miasta modliłam się ,żeby to była pomyłka. Nie była. Zmarł ojciec ema. Od tamtej pory , pomimo dosłownej fobii na punkcie wypunktowywania , mam opory przed Tymi świętami. Często idę na żywioł, więc jest jak jest. Czyli różnie. Jak się uda pan zielony

    Mam dylemat choinkowy. Marzy mi się żywa. Wiem, że i tak zdechnie ta w donicy, ale mam w tym roku ogromną ochotę na taką. Mała , taka metrowa, większa nie ma szans. A jak jest u Was? Żywa kontra plastic fantastic cool


Bezwzględnie żywa, wiem że to nie trendy, nieodpowiedzialne, bo wycinanie drzew itp. etc. ale MUSZĘ mieć żywą, bo tak aniołek

Doczytałam Basi harmonogram...i mówisz, że nie jesteś PPD?taki dziwny Mój jest prostszyoczko: (1) przetrzeć szlaki do łazienki, kuchni oraz wyrąbać maczetą miejsce na choinkę (2) ugotować (3) zapakować prezenty (4) zapaść na chwilową ślepotę i nie przejmować się niezrobioną resztą bardzo szczęśliwy


  PRZEJDŹ NA FORUM