Ja od 14 lat boję się robić listę prac. Wtedy ułożyłam sobie wszystko w punkcikach, byłam w ciąży, w połowie prac zadzwonił telefon, a ja jadąc autem (nie moim ) na drugi koniec miasta modliłam się ,żeby to była pomyłka. Nie była. Zmarł ojciec ema. Od tamtej pory , pomimo dosłownej fobii na punkcie wypunktowywania , mam opory przed Tymi świętami. Często idę na żywioł, więc jest jak jest. Czyli różnie. Jak się uda 
Mam dylemat choinkowy. Marzy mi się żywa. Wiem, że i tak zdechnie ta w donicy, ale mam w tym roku ogromną ochotę na taką. Mała , taka metrowa, większa nie ma szans. A jak jest u Was? Żywa kontra plastic fantastic  |