| Rozmowy przy kawie (34) |
| Ewo, ja się urodziłam ruda jak marchewka, niestety potem ściemniało do myszatego i jako pamiątka tylko piegi zostały (bynajmniej nie mało...), ale do tej pory brak mi tego koloru i ustawicznie się na niego farbuję Basiu przy Waszym perfekcjonizmie, to pewnie ten sufit i po 10 razach nie będzie dla Was idealny.. |