| Rozmowy przy kawie (34) |
| Szczerze - niedobrze mi się robi jak czytam o wrednych rudych. Jest to maksymalne zacofanie, tkwienie w zabobonach średniowiecznych i w ogóle nóż w kieszeni mi się otwiera na głupich i ograniczonych ludzi. Nawet jakbym była brunetką to miałabym takie właśnie podejście. W tej chwili tylko 1 % ludzi ma gen rudych włosów, mam też zielone oczy po matce, a zielone oczy to też za często nie występują, mam bardzo malutko piegów - właściwie to trudno się ich dopatrzeć. Kiedyś twierdzono, że kolor rudych włosów pozostał w Europie po Neandertalczych, którzy miksowali się z Homo Sapiens, jednak nowe badania to i nowe odkrycia - i okazuje się, że jeden i drugi gatunek miał pełną gamę kolorów włosów. Angielscy królowie miewali rude włosy, a bliżej nas i u nas palono na stosie takich ludzi, do dziś palą zacofańcy. Miałam kolegę w podstawówce, który nosił okulary - on też przeszkadzał kolegom. Durny naród i tyle. aniaop - to nie do Ciebie jakiś przytyk i wypowiedzi Twojej, tylko moje ogóle zdanie bo do dziś widuję w sieci ciemnogród wszelaki. |