| Rozmowy przy kawie (34) |
| No to właśnie największy problem jest rozróżnić inność od konkretnego zaburzenia, źle jest leczyć, gdy po prostu, ktoś taki jest, bo jest, bo taki ma charakter/usposobienie ale i źle jest nie leczyć, jeśli konkretne zachowania wynikają z choroby. I leczenie nie musi bynajmniej oznaczać od razu psychotropów, co pewnie Mesia potwierdzi, czasem wystarczy pozornie nieznaczaca jednorazowa wizyta czy jakieś zajęcia niby nie mające większego związku z problemem. Ja jestem zadowolona z tego co przeszłam i przechodzę z Flo, widzę z dnia na dzień coraz więcej pozytywnych skutków i to mnie cieszy; ale co się polepszy, to się spieprzy, więc prawdopodobnie podobna droga czeka mnie z Sarą, a może i nie, bo nabywszy doświadczenia niedługo sama gabinet otworzę Pogoda przerażająco ponura nadal, więc idę na poprawę humoru pisać dalej kartki |