| Rozmowy przy kawie (34) |
| Ta a ja ślimaka zepsułam chciało mi się robić z kaszy gryczanej makę.Nasypałam cały pojemnik kaszy i włączyłam i łup i poszedł koniec ślimaka ten co siedzi w silniku. A przytwiedzaną do blatu maszynkę wywiało albo schowana tak żeby nikt jej nie mógł znaleść A teraz siedzę nad kartkami i buczę pod nosem , część została herbatą zalana przez domownika,i nie mogę dziamilić na niego . Książkowy bajzel przeżyłam dwa dni temu a resztę zostawiłam na wiosnę he, he |