| Rozmowy przy kawie (34) |
| Przyznam się jak zniszczyłam pierwszą mikrofalówkę. Może być już 15 lat ? Coś koło tego. L. przwiózł toto , zapewniając, że " pierze, goli, krawaty wiąże " i co tylko chcę. Używałam 2 dni. Wstawiłam salaterkę bogato złoconą z czymś tam i z łyżką. Troche mnie zmyliły fajerwerki ale nie przerwałam. Potem smród ale nie poddawałam się, grzałam. Chyba była jakaś słaba. |