Rozmowy przy kawie (34)
Pogoda do bani, leje kolejny dzień. Jakoś nie nastraja mnie do radosnego świątecznego szaleństwa.

Bea, czy bierzesz pod uwagę jakiś rodzaj alergii ? W przedłużających się dolegliwościach, jakie opisujesz , bywa często komponenta alergiczna. Onego czasu miałam kaszel jesienno - zimowo - wiosenny, trwający pół roku, gdzie wszystkie badania, włącznie z plujkami na BK i NEO, prześwietleniami i o mało co biopsja, były OK.

Włączenie " na czuja " leków pomogło. To nie były czasy testów. A zaczęło się od rozbicia w gabinecie szczepionki p/ odrowej przez starszawą pielęgniarkę. Nie wiem, czy to miało jakis wpływ ale od tego dnia, przez pół roku " wypluwałam płuca ", miałam ból głowy , katar i łzawienie oczu.

Justynko, witaj w klubie teściowych. Z perspektywy mojego doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że bywają osobiste narzeczone do których czujemy wielką sympatię a młodzi rozstają się i takie, do których sympatii nieco mniej a oni trwają.
Mój mąż nazywał te osoby " ciałem obcym " i zawsze czuł pewien dystans do dziewczyn zawłaszczających przestrzeń i osoby.
Dzieci dorastają, dokonują własnych wyborów, tak jak my , wiele lat temu.
A narzeczone też są w trudnej sytuacji. Mają domy inne od naszych, inne zwyczaje, poglądy.
Zbytnia sztywność lub odwrotnie zbyt płynne wejście w dom, nieco komplikują sytuację.
Ja nazywałam ten problem " zespołem stringów ".
Któregoś dnia wstajesz rano a na suszarce do bielizny obce majteczki. pan zielony

Idę syzyfować. diabeł


  PRZEJDŹ NA FORUM