| Rozmowy przy kawie (34) |
| to ja sobie teraz podgrzeję tę piękną kawę, którą Justynka zostawiła i siadam dalej do pracy, korzystając z tego, że dziewczynki zajęte prezentami A w życiu też nieraz wyręczałam świętego, który najwyraźniej stwierdzał, że nikt mi tak dobrze prezentu nie dobierze, jak ja sama i się nie mylił |