| Kiedy zakwitną piwonie |
| Janeczko my wrzucaliśmy dużo perzu na górkę dyniową, również sporo innych chwastów tam się znalazło. U nas się to rozłożyło: po pierwszym sezonie były jeszcze takie włókna roślinne, ale były już kompletnie martwe i nic z nich nie wyrastało. Tylko że u nas to była mieszanka z ciężką gliną, w której było pewnie sporo wilgoci. Ale czy w Twoim przypadku perz by się równie dobrze rozłożył w mieszance z suchym piaskiem to niestety nie mam pewności No, trzeba po prostu eksperymentować. My mamy na razie ten komfort, że nie musimy się przejmować wyglądem ogrodu. Więc różne zwariowane pomysły wypróbowujemy. U sąsiadów był niedawno ktoś, kto pracował w firmie zakładającej ogrody i coś tam ma u tych sąsiadów robić. Gość był nieco przerażony wyglądem naszych nasadzeń. Ewa, zrezygnowałam z oprysków octem z wodą, mimo że czytałam o nich, ale mi właśnie chodziło o to, żeby glifosat dostał się do korzeni powoju, bo z gliny ich nie wykopię dokładnie, a chcę go zlikwidować w zarodku. Walczę też z rdestówką powojowatą, a dziś przy okazji tego tematu trafiłam na rewelacyjne wiadomości o tej roślinie. No proszę, kto by pomyślał: http://www.naturalneoczyszczanie.pl/2011/11/oczyszczajacy-rdest-powojowy/ Dla potwierdzenia tych informacji znalazłam również to: http://www.luskiewnik.eu/polygonum_convolvulus.html |