Rozmowy przy kawie (33)
Misiu, a nie możesz w takich sytuacjach wezwać pogotowia? Oni muszą przyjechać, a jak wezmą na SOR to i podstawowe badania zrobią, a w przypadku dziecka chorego tak, jak Dominik to chyba matkę biorą w pakiecie, więc nie ma obaw, że zabiorą go samego? Biedna jesteś z tym niespaniem zwłaszcza, bo codzienne obowiązki jeszcze trudniejsze, jak człowiek z powiekami na zapałkach - mam nadzieję, że mały szybko wydobrzeje!

Ja się w końcu byczę przykładnie, pozwalając robić dzieciom co chcą, a posprząta się jutro aniołek Jutro zresztą bierzemy się za robienie kartek świątecznych, a jak je zmęczę pracami plastycznymi, to może pozwolą mi potem pobawić się szlifierką aniołek


  PRZEJDŹ NA FORUM