| Rozmowy przy kawie (32) |
| Witam. Nauczyłam się, że pracuję, by żyć a nie odwrotnie. Trochę czasu na to potrzebowałam. Mimo niechęci do systemu i wielkiej papierologii, lubię to, co robię. Mali ludzie są wspaniali. Dzisiaj podczas placówkowych odwiedzin utwierdzili mnie w tym. Miło wiedzieć, że tęsknią i czekają. Mesiu, takich nr sobie nie robimy. Strach się bać. Kolejna próba zakupu obuwia sezonowego zakończona klęską. W nagrodę kopytka w miednicy z lawendowym suszem. |