Rozmowy przy kawie (32)
Witajcie Laseczki wieczorową porą

Bogusiu dzięki za potwierdzenie naszych przypuszczeń. "Mydło i powidło" to też dobre tereny zakupowe bardzo szczęśliwy
A z tych śliczności co pokazałaś to jak nic przeniosłaby szybciutko te piękniste beczki
Przykro mi z powodu starszej Pani. Niekiedy wystarczy być, bo na inne sprawy nie ma się wpływu. Wierz mi, że Twój widok każdego dzionka jest dla nich jak ciepły powiew a wspólne zrobienie placka, nawet jeśli polegało na patrzeniu starszej Pani, to był chwilowy zanik, że jest chora.

Coś ostatnio ciężkie tematy się pojawiają.
No ale cóż ... powiedziało by się, że takie mamy teraz życie.
Patrząc jednak wstecz jak żyli, pracowali i odpoczywali moi dziadkowie i rodzice to mam wrażenie, że teraz jakby każdy nie miał na nic czasu a niestety dopiero np. choroba wprowadza przewartościowanie.

Ach te nasze samochodziki oczko Jak do tej pory na nasz ostatni samochód, "Tygrysek", nie narzekam. A nie jest to nówka, nierdzewka. Jedno co wiem i już zakomunikowałam to to, że nie chcę innego samochodu jak Toyotka.


  PRZEJDŹ NA FORUM