| Rozmowy przy kawie (31) |
| oj, już wieczór się zrobił Marysiu, Asia dobrze mówi, lęki, te uzasadnione też, trzeba okiełznywać - ja mam dziką traumę na ostre podjazdy pod górę, ale powoli z nimi walczę, ładując się celowo w takie drogi - z lepszym lub gorszym skutkiem, ale do przodu Misiu, potop ogarnięty? Pontony macie? Urąbałam się nieco ogrodem, ale trochę do przodu popchnięte, nawet taczkę 100-letniego kompostu przesadzonym różom pod nogi dałam |