Rozmowy przy kawie (30)
    mariaewa pisze:

    Czyli Wasi panowie też dają w ... kiedy są chorzy ?


Matko! Nawet nie mów! Jak tylko cokolwiek mu jest, to przeżywa, jakby miał zaraz umrzeć zakręcony Kiedyś czułam sie fatalnie, a on miał katar, miałam ochote go udusić, bo oczywiście oczekiwał, że go będę niańczyć diabeł
Na szczęście rzadko choruje.



Kurdę, coś zimne to lato w tym roku oczko Byłam w mieście coś załatwić i przy okazji oczywiście z psami na spacerze, było całkiem przyjemnie. Gdy dojechałam do domu i wysiadłam pod bramą, to aż mna zatrzepało, kiedy wyszłam z auta, tak zimno sie zrobiło.



Tak niebo zapłonęło na Izerami o zachodzie:





Też ide oglądać brytyjskie ogrody i tez mi nie przeszkadza, że to powtórka pan zielony










  PRZEJDŹ NA FORUM