Prace renowatorskie
Drugie (albo i trzecie) życie przedmiotów
No i cudnie wyszło! Tych niedoskonałości, o których piszesz na zdjęciach nie widać, a w realu z czasem przestaną Ci przeszkadzać - najważniejsze jest to, że efekt końcowy jest zdecydowaną poprawą wyglądu w stosunku do efektu wyjściowego aniołek

Co do przygotowania powierzchni mam podobne odczucia: niby można malować jak jest, ale jednak gładkie powierzchnie wychodzą zdecydowanie lepiej niż te tylko z grubsza ogarnięte.


  PRZEJDŹ NA FORUM