Należy dodać , że zalataną kawowiczkę  Zaraz jadę z Chłopem swym do żniw . Tzn wiozę autem paliwa do kombajnu , a Chłop traktorem z przyczepą . Żniwa są bardzo opóźnione , więc nie ma co zwlekać . Ponadto w naszej okolicy uprawy niszczą dziki . Po powrocie chcę zerwać część ogórków i nakopać ziemniaków , by teściowa miała co obierać . Ponadto inne drobne zajęcia są i na 14 do pracy . Nie wiem czy zdążę coś do jedzenia zrobić czy zdać się na córkę . Dziś będzie uradowana ,bo ma ostatni dzień praktyk . Wczoraj piekła marcinka (cienkie placki przekładane bitą śmietaną ; ciasto rodem z Hajnówki ). Ciasto to zrobiła w ramach podziękowania za współpracę lekarzom i pielęgniarkom szpitala w którym odbywała praktyki . Dobra ! Koniec kawowania ! |