Rozmowy przy kawie (25)
Zuziu! Że też u nas nie ma takich inicjatyw w marketach smutny Byłam w zeszłym na czymś podobnym koło zamku w Żywcu, ale dużo skromniejszym i nie sprzedawali roślin smutny Ale i tak było miło w ciepły dzień przejść się koło kolorowych od kwiatów stoisk.
Aguniu! Siedzenie z niegrzecznym, sprawiającym kłopoty chłopcem to staaara jak świat metoda. Ja jako przykładna uczennica zawsze miałam takie towarzystwo. Pamiętam jednego, który miał okropnie brudne ręce i często gęsto wszy. Brzydziłam się go okrutnie, ale teraz patrze na to inaczej i jest mi go żal. Zapewne broił, bo był nieszczęśliwym, zaniedbanym chłopcem. Pati na pewno trochę rozmawiała z Florą. Może to nie towarzystwo jest powodem jej żywiołowej awersji do pozostawania w szkole? Przydałoby się to ustalić, bo zmiana szkoły może niekoniecznie odnieść skutek. (Mam nadzieję, że czegoś nie przegapiłam, Pati).
U mnie za oknem pogoda nie powala. W nocy padało, a teraz słonka njet. Ale wreszcie się wyspałam i zaraz inaczej patrzę na świat. Nie skarżyłam się, ale wczoraj strasznie dokuczyła mi samotność smutny Chyba po prostu byłam zmęczona.


  PRZEJDŹ NA FORUM