Rozmowy przy kawie (24)
Bry. Przymrozków na moim Podlasiu nie było, w sumie już dość dawno. Owszem, zimno było, koło zera jakiś czas temu było, ale strat jakiś większych nie mam (poza różami jedynie - ale te wykończyła zima), bo u mnie wszystko późno zaczyna ruszać. Mam stabilnie niskie temperatury, skoków ciepła zbytnio nie było większych. O 4 rano wychodziłam do pomidorków w szklarni i było 5 stopni, ale 3 znicze zapaliłam. Jabłonie jeszcze nie kwitną, dopiero wypuściły listki, śliwy kwitną, ale te zerowe temperatury nie zaszkodziły zbytnio. Jestem w szoku, bo większa część kraju narzekała, że było -4 nawet, a u mnie było +1, +2 lub najniżej zero. Za to w dzień Wy mieliście dużo cieplej, a ja dalej marzłam, bo temperatura tylko ciutkę wzrosła.


  PRZEJDŹ NA FORUM