Rozmowy przy kawie (24)
Bea,no jak ktoś nie ma szczęścia, to i w g----e palec złamie. Martwię się o Ciebie. Jesteś jakoś przygotowana na tfu, tfu, ukąszenie? Np. jakaś antytoksyna w domu.
W okresie fascynacji Bieszczadami, raz coś mnie jakby użarło. Ale reakcja była tylko efektem strachu, a kochający mąż, widząc zewłok żmii, stwierdził:
ukąsiła żmija żmiję, jedna padła, druga żyje.
Chwała Larsowi , twardy zawodnik wesoły .


  PRZEJDŹ NA FORUM