Rozmowy przy kawie (24)
Aniu-słodka - dziękuję! Biorę łopatkę i idę posadzić te dwie montanki pod starą czereśnią, która jest trzy ćwierci do śmierci i w dodatku wygląda koszmarnie, odkąd sąsiad obciął konary po swojej stronie (ona rośnie w granicy posesji). Pewnie za chwilę zostanie goły pień, a nie wyobrażam sobie karczowania w tym miejscu, więc może posłużyłaby za podporę? Już widzę te girlandy kwiecia zwisające z konarów (za 4 lata)!

Pogoda piękna dziś, a ja wykonuję 200% normy - pozbierałam psie prezenty, sprzątam porozwalane wszędzie kamienie i kawałki gruzu, które R. w twórczym szale brukowania pozostawiał niesprzątnięte i nastawiłam też pierwszą pokrzywiankę.



  PRZEJDŹ NA FORUM