Rozmowy przy kawie (24)
Bożenko, ja to rozumiem. Od lat marzę o brzozie w ogrodzie. I jestem już bardzo bliska realizacji , ponieważ okazało się , że przyjaciele dysponują 3h lasem. Prywatnym. (z bobrami , żeby było śmieszniej) No i taką brzózkę obiecali mi dać, z zastrzeżeniem - wykop sobie sama. No boję się tych bobrów, ale pojadę , wykopię i będę cieszyć się szumem liści.
Co do hortensji- mój się nie odzywa, z tym ,że z 50 rosnących wkoło domu zakupiłam szt ...2 . Słownie dwie. Więc cóż dodać lol
Marioewo, wybielać się nie będę, klapsy dostawały , jak emergensy było. Ale bite nie były. Młody ma ten pstryczek , po którym nie panuje nad sobą i nie pamięta co robił. A młoda przylała rzeczonemu Piotrkowi po chyba 3 czy 4 miesiącach prześladowania przez niego. Tylko ja w tej ekipie za darmo mam zawiasy pan zielony
Dobra , do roboty!!!
Kawę stawiam . Bułek nie mam już, za to jakąś grypę ...


  PRZEJDŹ NA FORUM