Wiejski eksperyment Pat - konfrontacji marzeń z realiami cd. :)
No więc chodzi o to, że chciałam możliwie wiernie odtworzyć kolor oryginalny, jaki odksrobałam, a który był szaro-niebieski. Kolor mieszałam sama, w wiaderku sprawiał wrażenie gołębiego, na żywo wyszło jak w Grecji aniołek Ale oczywiście macie rację, on spłowieje, sądząc po trwałości farby na słupkach ogrodzeniowych to już za 2-3 lata będzie wypłowiały. Kolor jako kolor podoba mi się okrutnie, tylko mam wrażenie, że teraz mój dom z księżyca widać...no przynajmniej kurierzy nie będą się już gubić taki dziwny

Ewo myślisz serio, że jest sens sadzić metasekwoję? Bo taki był mój pierwszy pomysł, mając przed oczami te amerykańskie sekwojowe lasy - drzewo, które przeżyje wszystkich i wszystko - ale potem wykonałam pracę myślową, wyobraziłam sobie drzewo sięgające nieba i rzucające cień na pół wsi i jakoś tak...no nie wiem?


  PRZEJDŹ NA FORUM