Rozmowy przy kawie (19)
Witajcie, ja dotarłam po 12 godzinach do domu,zaczynam nabierać powera na święta chociaż i tak wiem, że wszystko będzie na ostatnią chwilę, jak zwykle zresztą.
Nie robie dużo jedzenia bo tylko Wigilię w domu jesteśmy ale u nas nie ma pierogów ani uszek więc i roboty mniej. W I i II święto obiad w domu czyli standard jak na niedzielę: kluski, rosół, kapusty, rolady, kaczka no jak to na Slasku...jak nagotuję w piątek to do niedzieli wystarczy. a w niedziele mamy od razu kolędę. Popoludniami pewno będziemy u rodziców jeden dzień jednych, drugi drugich.
Po tym jak mnie i M w niedzielę i wczoraj jakiś wirus coś jak 1 dniowa grypa żołądkowa strasznie sponiwieral to teraz najmłodszy z 38 stopniowa gorączka leży.
Choinka ubrana do połowy, jedno okno do umycia, pracowa poczta do wysłania i takie tam.
Zaraz się biorę za kruche ciasteczka
Czy na jarzynową nie za wczesnie?

Iwonko jak się będziesz nudzić to zapraszam do mnie


  PRZEJDŹ NA FORUM