Fragment planety Ziemia
Święta prawda. Co z tego, że mam oprogramowanie czyszczące ciasteczka przy zamknięciu systemu jak te dane już zostały zapamiętane wcześniej. Pamiętam jak trzy dekady temu albo i więcej czytałam "Tożsamość Bourne'a" Ladlama i nie mogłam zrozumieć w jaki sposób bohater został namierzony na podstawie rozmowy telefonicznej. Teraz to przecież bułka z masłem.
Bea i krajobrazy i pieski przecudne a te tropy i z lewej i z prawej strony bardzo, bardzo interesujące.

Wobec znikających zdjęć zastanawiam się czy czasem Google nie stosuje losowego IP w bazach zdjęć po upływie jakiegoś czasu.


  PRZEJDŹ NA FORUM