Fragment planety Ziemia
    Syringa pisze:

    Troche mam wrażenie, że swoim przyznaniem sie do zawodu zmroziłam ludzi w kompoście lol kochami, spoko, to dalej ja, ta sama, co lubi snuć ogrodowe plany i grzebać w glebie... oczko Robota jak robota, coś trza w życiu robić, na mnie takie padło (albo tylko tak mi sie wydaje oczko)


A kiedy to przyznałaś się do parania się literaturą? Ja dowiedziałam się o tym dopiero teraz i nic a nic mnie ta wiadomość nie zmroziła. Nie spodziewałam się po tobie takiego fachu bo z tym swoim ciętym języczkiem i umiłowaniem do wywoływania poważniejszych dyskusji pasowałaś mi do psychologii lub socjologii ale cóż. Koleżanek ogrodniczek się nie wybiera a przyjmuje je z dobrodziejstwem inwentarza to i moje wyobrażenia o Tobie bez większego żalu zmodyfikuję.
A tak naprawdę to trzymam kciuki za Twoją książkę. To będzie pierwsza czy już coś wydałaś? Mam wielką nadzieję, że po jej przeczytaniu powiem: proszę o następną równie dobrą.
Piszesz i ogrodujesz zatem domyślam się, że ze zdrowiem lepiej. Cieszy mnie to ogromnie ale i tak często przesyłam Ci energię, gdy rankiem cieszę się na piękny dzień.


  PRZEJDŹ NA FORUM