Rozmowy przy kawie (17)
Biedne chorowitki poprzeziębiane! Mnie też coś brało tydzień temu, ale ostro się potraktowałam kilkoma gorącymi herbatami z miodem, cytryną i imbirem i jakoś pomogło.
U mnie też leje, zastanawiam się czy dziś nie rozsypać nawozu jesiennego, bo jeszcze tego nie zrobiłam. W mokrą ziemię ładnie by się przyjął.
Mam tez w planach trochę szycia; muszę zmajstrować dla mamy kilka cieplejszych spódnic, bo przyjechała tu tylko z letnimi ciuchami w małej torbie i teraz trochę bieda jest. Nie mam nowego materiału, ale mam kilka swoich spódnic, z których "wyrosłam", a że moja mamcia ma małą dupeczke, więc poprzerabiam.


  PRZEJDŹ NA FORUM