Rozmowy przy kawie (16)
Moje zwierzaki na znak protestu, przeciw temu białemu-mokremu co z nieba leci, przestały wychodzić..... Jak wyszli rano, tak teraz owszem, dają sygnał, że chcą wyjść, otwieram drzwi, a one stoją na progu werandy, a niebo popatrzą i robią w tył zwrot.... Mam nadzieje, że nie robią sobie łazienki z domu.....
Nie ładnie się zrobiło..... cały dzień w plecy z robota polową jestem..... Drzewa na werandzie w donicach, cebulowe w reklamówkach.... Kuchnie ogarnęłam, ugotowałam rosołek, miskę surówki, nutella już w słoikach..


  PRZEJDŹ NA FORUM