Rozmowy przy kawie (14)
Konkurencja i mnie się podoba bardzo szczęśliwy
Pamiętam wycieczki nad Bug z mężem nr 3 mojej Babci. Takie właśnie były widoki bardzo szczęśliwy
Dziś mimo niedzieli odpalikowałam niektóre drzewa - urosły, czyt. zgrubły im pnie, że wiązanie im się wrzynało i tak na prawdę już nie potrzebują usztywnienia. Niektóre dostały nowe paliki i z uwagi na to, że drzewka rosną na dużym spadzie, a grawitacja jest bezlitosna, nieco niektóre wyprostowałam bardzo szczęśliwy A generalnie nieco je podcięłam, bo to etap, gdy formowanie korony czas zacząć. Miałam to zrobić do końca lipca, ale nie sądzę, by te 2 tygodnie robiły jakąś większą różnice. Z owoców jeszcze dojrzewają gruszki (takich małych o tej porze roku nie widziałam zdziwiony) i śliwki renklody - moje ulubione.


  PRZEJDŹ NA FORUM