Ogród Botaniczny UJ w Krakowie
Pogoda dała teraz trochę odpocząć, a ja miałam kolejną okazję po miesiącu przerwy odwiedzić Ogród Botaniczny.
Zdałam sobie sprawę, że ja tam bywałam głównie wiosną i jakoś nie spodziewałam się żadnych rewelacji w środku lata, a tu miła niespodzianka: nowa odsłona ogrodu!
(Zdjęcia niestety musiałam robić tym razem telefonem.)

Dzień był pochmurny, ale ciepły i dość wilgotny. Było ciekawe światło.





Erythrina crista-galli, z Ameryki Pd.









szkarłatka amerykańska (strasznie duże przyrosty roczne, wysoka na ok. 3 m)


Pod dwiema wierzbami było przejście do małej sadzawki; muszę przyznać, że do tej części ogrodu jeszcze nigdy nie dotarłam.




Obok był zakątek roślin użytecznych i leczniczych. Też wcześniej go nie widziałam.


Przy wejściu do tego zakątka rosną dwa żywotniki olbrzymie.


(Skończę relację później, bo muszę opuścić w trybie nagłym komputer i lecieć do sosu w kuchni.)


  PRZEJDŹ NA FORUM