Wiejski eksperyment Pat - czwarta wiosna na wsi
Możliwe to jest co pisze Janeczka..bo moje podwórko,choć raczej perzu nie miało,ale te końskie szczawie z podagrycznikiem w ilościach ogromnych zawsze.
Parę razy potraktowałam chwastoxem,który podkradałam Szkodnikowi ,gdy ten walczył z chwastami róznego kaliru na uprawianym wówczas polu..

Chwaściory umierały,a rosły porządane roślinki..

I tak na podwórku koszonym mam trawę,koniczynę,kurdybanek,i wiosennie mniszek...a dobrze jest nie dopuścic do dmuchawców mniszkowych,celem ich ograniczenia..

Potem koszę na najniższym stopniu i mam Wembley..aniołek


  PRZEJDŹ NA FORUM