| Rozmowy przy kawie (11) |
| ech, d*** blada z dentystą, Sara całą drogę zapewniając solennie, że rozumie potrzebę usuwania robaków z ząbków i zalepiania ich różową plastelinką, po wejściu do gabinetu oznajmiła, że nie ma takiej możliwości, zeby dała sobie cokolwiek zrobić Za godzinę jedziemy na bilans generalny, będzie wesoło, bo Sara jest globalnie nakręcona na kontestowanie dziś służby zdrowia, ale na pociechę mam dorodne (kwitnące!) sadzonki pomidorków z targu, to sobie posadzę, jak wrócimy Misiu, no to się dzieje! Ja tak czytam o Twoim murowaniu i dojrzewa we mnie myśl o wymurowaniu sobie zatoczki na stół i ławkę oraz murku oporowego....tylko tanią siłę roboczą muszę przekonać do pomysłu i przetargania kamoli |