| Ja Was witam ze szronem na trawie i świerkach....... No szok, gdzie t wiosna co miała być?! Druga noc właściwie nieprzespana..... Duszący się pitbul przez pół nocy obok mojej kanapy to nie ada wyzwanie.... później lokalizacja kapiącej wody.... W drugiej łazience ktoś nie zakręcił... O 5:45 zadzwonił straszny budzik w którejś sypialni. Zanim nieprzytomna go zlokalizowałm, to troche trwało. To był taki z metalowymi bimbołkami.... u wnuczki w pokoju, której tam nie było. no mylałam, że mnie krew zaleje, jak można taki straszny budzik nastawić i uciec w nocy do łóżka rodziców.... Mam tu przechlapane. Nie wiem czy mówiłam, że poprzedniej nocy zięć uruchomił zmywarkę....... Nie lubią mnie tu, czy co...... Jeszcze jedna noc. Jak dożyję.... Wczoraj podobno był dzień teściowej.... |