Rozmowy przy kawie (9)
ANITKO..."oni powinni" ale mają zwyczajnie w d***e.Mnie 2-lata temu bolała stopa i łydka, leczyłam się w mieście wtedy jeszcze. Rodzinna skierowała mnie do ortopedy, ten dał skierowanie na rehabilitację- zapłaciłam bo termin był odległy-za cały ROK.Po zabiegach do kontroli dr. kazał podeszwę stopy smarować maścią na odciski bo zgrubienie było fest.Po maści złaziły mi płaty skóry.Poszłam do kontroli ale do innego ortopedy....ma pani miażdżycę kończyn dolnych!!! Do naczyniowca...za ROK!!! Poszłam prywatnie zrobić dopplera= miażdżyca, lewej nogi!1- RZUCIĆ FAJKI!UDAŁO SIĘ wesoły CHODZIĆ DUŻO-albo jeszcze więcej, brać leki itd. itd.
PATI jak poczytałam o Twoich teściach to doszłam do wniosku, że ja mam MP!Zaczynając życie wsiowe w tym wieku, daleko od dzieci z remontami, polami, stawami i lasami... mam dodatkowo jeszcze LP!!!
Moja córka wczoraj zadzwoniła płacząc na teściową(77lat),która dokucza Eli dzieciom, włazi im w życie, znów a ja się martwię by córka nie miała powtórki kłopotów związanych z psychiką, a już tak ładnie wyszła na prostą
eh
To jest ten minus... wspólnego dachu smutny
BASIU właśnie z takich powodów jak opisujesz wciąż mam wątpliwości, czy chcę mieć psazakręcony
Poza tym u mnie zimowo, czyli ładnie....
Dobrego optymistycznego dnia -mimo wszystko wesołyi na przekór wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM