| Rozmowy przy kawie (9) |
| Tak to jest, jak się po lekarzach od rana lata...... Trzeba zaległości nadrabiać. Limit metrów na dziś mam wyczerpany, więc teraz leżymy z Yogusiem na kanapie pod kocykiem Co do torebek, to ja ich okrutnie nie lubię, choć ilość jaką posiadam (na strychu w wielkiej walizce) przeczyłaby temu. Mam ich dużo, bo trafić nie mogę i w sumie używam trzech. Zimą maleńka listonoszka przewieszona w poprzeg, żeby ręce mieć wolne. Ta jest cudna, znaczy wygodna. Ma cztery kieszenie na suwaki i środek też zamykany na suwak. Idealna na spacery z kijami lub kulami Skończyłam właśnie Olgi |Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych". To pierwsza jej książka i zachęciła mnie do pozostania przy jej twórczości. Mąż przywiózł mi "Anna In w grobowcach świata" i Jacka Piekary "Charakternika" |