Wiejski eksperyment Pat - reaktywacja
Eeee, no ja tu widzę potężne ogarnięcie! I to na relatywnie krotki okres po objęciu domu w posiadanie no i przy rozlicznych obowiązkach. Dobra robota!
Co do tematu-rzeka "kiedy było lepiej i dlaczego lepiej już było" jestem zdania, że każdy czas jest dobry na szukaniu wokół siebie przyjaznych osób, a każdy okres, w jakim przychodzi nam żyć ma swoje dobre i złe strony.Nie potępiam w czambuł lat minionych, choć byłam wtedy dzieckiem. Pamiętam np., że ojciec jako autor książek popularno-naukowych, a więc niszowych był wydawany, zapraszany na liczne odczyty i prelekcje, bo w każdej mieścinie był jakiś dom kultury czy biblioteka, gdzie dzieciarnia czy dorośli chcieli posłuchać o kosmosie i podróżach na księżyc, a kierownik placówki miał na to stosowne fundusze. Ja się bawiłam świetnie bez elektronicznych gadżetów, choć teraz wydają się one niezbędne do życia. Teraz też jest masa pozytywnych możliwości, choć może tempo życia nieco za szybkie dla mnie. Staram się skupiać na tym, co jest dobre i aby nie przeoczyć ważnych rzeczy, dzięki którym życie jest piękne wesoły

Dobra, dosyć tego traktatu bardzo szczęśliwy
Wracając do zdjęć wnętrzarskich, to sypialnia jest ekstra. Wydaje się duża, a jednak przytulna.
Księżniczki robią wrażenie nowocześnie wyemancypowanych bardzo szczęśliwy


  PRZEJDŹ NA FORUM