Nasze kociaczki
Różyczko widzę, że ten rudy gość suszy się u Was i przeżywa stan błogości. Rzeczywiście jest dorodny. Bardzo lubię koty ale córka ma psy, które nie tolerują kotów i przygarnięcie kota równałoby się wiecznym stresom i hałasom. W ten sposób pozostaje mi podziwianie Waszych ulubieńców.


  PRZEJDŹ NA FORUM