Rozmowy przy kawie (4)
No nie, te zdrobnienia, to wymyślane są na siłę przez jakiegoś debila.
W moim pokoleniu Małgorzat było mnóstwo, ale zdrobnienia typu Dżosia albo Sisi nigdy nie istniały.Oczywiście, że można na Małgorzatę mówić nawet Henryczku albo Dupcia, ale to nie znaczy, że jest to zdrobnienie imienia.
A w ogóle to mam dziś niedobry dzien. Boli mnie głowa, jakieś cuś wywaliło nam śmietni w nocy i porozwłóczyło śmieci po dzialce, musze poprasować bo już kupa ogromna czeka, słońca nie widac zza pochmurnej mgły i wogóle.
Zrobiłam galaretkę do słoików z białych winogron, mąż przyniósł grzyby z lasu i trzeba je oczyścić i przerobić, no i czeka kopanie, cięcie i inne prace ogródkowe, a mnie się nie chce. pan zielony


  PRZEJDŹ NA FORUM