Rozmowy przy kawie (4)
I u nas pada...Jak na złośc - nie było mnie przez tydzień i wtedy była piękna pogoda, teraz z kolei deszcz...a ogród zarasta...
Moja psina pod daszkiem, pilnuje przy drzwiachwesoły A propos - żeby nie zapeszyć - chyba mamy na niego chętnych, przyjadą we czwartek; jeśli przypadną sobie wzajemnie do serca, to będzie miał bardzo dobry dom.

Basiu...to dobrze, że Twoja wnuczka ma taka babcię, której może się wypłakać, choćby przez telefon...A z terapiami to trochę jak z lekarzami - sa lepsi i gorsi, trudno powiedzieć, jak trafiła. Generalnie grupowa powinna być dobra w tym wieku, jeśli ktoś sensowny prowadzi i na temat oczko

Beatko - Ciebie też przytulam. Nie byłam nigdy w takiej sytuacji i domyślam się tylko, że to nie jest łatwe...

Tak w ogóle - jesień to taka depresyjna pora roku, chociaż piękna i złota... Coś się kończy, mniej słońca, wcześnie zapada zmrok...Mój syn też co roku w okresie takim późnojesienno-zimowym ma wyraźnie obniżony nastrój, chociaz generalnie jest bardzo aktywny i optymistyczny.


  PRZEJDŹ NA FORUM