Rozmowy przy kawie (3)
Basiu, na umowy o dzieło nie ma faktur...wołam, piszę maile i co....stałej klientki nie doduszę, bo ją stracę...z drugim klientem podobnie, ja se mogę wołać, a on i tak zapłaci jak zechce...zmiana klientów nic nie da, bo to standard w tej branży...w sumie chwilami marzę żeby mój problem z rekoma okazał się poważny...miałabym usprawiedliwienie sama przed sobą, żeby rzucić tę robotę (wcześniej wysoko się ubezpieczywszy od utraty zdolności do pracy )


  PRZEJDŹ NA FORUM