| Rozmowy przy kawie (3) |
| Kawusię piję, a jak że, bo ja rano bez tego narkotyku nie istnieję, ale mam nerwa na siebie i na mężusia, bo był przeziębiony i oczywiście obdarował mnie też choróbskiem Moje bajdelki też już chodzą do zerówki i tylko Adaśko cieszy nas, bo malutki wypierdek w domu został |