| Rozmowy przy kawie (3) |
| jestem, urąbana nieludzko, bo na dwa auta musieliśmy jechać i mam 300 kilosów w plecach (najbardziej to w d*** chyba a teraz muszę szybciorem robotę skończyć i mogę zasiąść i zacząć się stresować szkołą aaaa...po drodze to już jesień pełną gębą, liście z brzóz i topoli lecą, ulewa za ulewą, wrocławska instalacja deszczowo-kanalizacyjna jak zwykle poległa w obliczu kwadransowej ulewy... kiedyś na rynku wystrzeli w górę gigantyczna fontanna z szamba, jak władze w końcu nie rozwiążą problemu |