Rozmowy przy kawie (1)
U mnie pod firmą wąskie miejsca parkingowe, takie osiedlowe i większość kolegów i to większymi autkami wjeżdża tyłem, ja tylko w ostateczności, co z tego, że wyjeżdżanie łatwiejsze jak tyle zachodu z tym parkowaniem. Zresztą w domu cały 100 m wjazd plus włączanie się do ruchu zaliczam tyłem, przeważnie w godzinach szczytu.

Czy u Was też taka duchota? Za chwilę się rozpłynę, ile można wody z miętą i cytryną wypić.
A jeszcze się jak głupia na 17 do dentysty umówiłam pan zielony


  PRZEJDŹ NA FORUM