Rozmowy przy kawie (1)
Na kawę przyleciałam wesoły Dorobię chyba, bo się tłoczno zrobiło, a z "pracowego" ekspresu dobra jest.
Muzycznie się zrobiło widzę - lubię sobie U2 posłuchać, ale jakbym miała koncert wybrać, to bez zastanowienia z Iwonką na Stinga bym pognała.
Misiu, skoro wybrali Cię na osobę nadzorującą i załatwiającą wszystko, to Twoje wybory powinni przyjąć do wiadomości, a nie kwestionować. A jak zaczynają się rzucać, to powiedz, że Ty chętnie funkcję oddasz, tylko czekasz na ochotnika. I wtedy albo niech ktoś inny się weźmie do roboty, albo buźka na kłódkę i cieszyć się, że Misia wszystko załatwi.


  PRZEJDŹ NA FORUM