Rozmowy przy kawie (1)
Dzień dobry! Beatko skąd ja to znam... Misiu kawka super, taka lubię wesołyU nas też słoneczko, które oglądałam we wczesnej fazie wschodzenia, ponieważ kredka wlazła mi na brzuch o. 4.57 (specjalnie sprawdziłam) i zaczęła ogryzać mi palce. Odgonić się nie dało, bo wracała, coraz bardziej ubawiona, po zamknięciu drzwi próbowała je wyważyć, więc chcąc nie chcąc , o 5.23. wylazłam z burkiem na przebieżkę... Jak w wojsku, pobudka, rozruch poranny...

Wczoraj okazało się, że W. został wytypowany do pocztu sztandarowego w firmie, ponieważ zwierzchnictwo uznało, że dzisiejsza młodzież, co w wojsku (no właśnie) nie była, jakaś taka kalapata i ten poczet bez W. wygląda fatalnie
Wszystko pięknie-ładnie, ale z tej okazji musi wystąpić w mundurze galowym. Do munduru nie mogą być trampki Legii Cudzoziemskiej ani sandały, muszą być półbuty w kolorze brąz. Takich na stanie nie mamy, jedyne półbuty, które W. odkupił sobie po katastrofie, są w kolorze bardzo czarnym, bo były potrzebne na pogrzeb...
No to trzeba było jechać awaryjnie do sklepu i szukać butów (potem jeszcze się okazało, że białej koszuli do munduru brak). Na szczęście u Wojasa znalazły się stosowne obuwie w rozmiarze pasującym i udało się.
współczuję mu tylko sterczenia na imprezie plenerowej (wkopywanie jakichś kolejnych dębów pamięci przez różne ugrupowania oraz indywidualnie) w tym pełnym rynsztunku, bo dzionek chyba ciepły będzie...


  PRZEJDŹ NA FORUM